Portal Środa - 22 pazdziernika 2014 Halki, Filipa, Przybysława     "Kto chce rozkoszować się radością - musi ją dzielić. Szczęście bowiem narodziło się jako jedno z bliźniat " - George Gordon Byron
Szukaj     Szukaj wg branż Dodaj wpis
Menu
Wielkie sprzątanie

Trudno jeszcze oszacowaĺ straty, jakie w miastach i gminach regionu wyrz?dzi?y rzeki i potoki, które wyst?pi?y z koryt po intensywnych ulewach. Najtrudniejsza sytuacja panowa?a na S?decczyŔnie i w powiecie gorlickim. Najmniej ucierpia?a Limanowszczyzna. Na szczź?cie wody w regionie powoli opadaj?.

Pełną skalę zniszczeń będzie widać, kiedy podtopione tereny się osuszą, a strażacy wypompują wodę z zalanych budynków i studni. Wczoraj w wielu gminach rozpoczęły pracę komisje szacujące straty.

W niedzielę ok. godz. 22 odwołano w Nowym Sączu stan alarmowy, ale nadal obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe. Rzeki przepływające przez miasto powoli opadają. Wczoraj ok. godz. 5 nad ranem stan ostrzegawczy (250 cm) miał przekroczony jedynie Dunajec, którego poziom wynosił 324 cm. Natomiast opadły Kamienica oraz Łubinka. W mieście zaczęło się podliczanie szkód i ich usuwanie. Na pewno do rozbiórki nadaje się uszkodzona kładka na Kamienicy w rejonie marketu real.

Powiat nowosądecki

Wczoraj o 9 rano stan ostrzegawczy miał przekroczony Dunajec oraz tylko o 3 cm Poprad w Muszynie. Opadała Biała Tarnowska, przepływająca przez Grybów. Lokalne podtopienia, czy podmycia dróg wystąpiły praktycznie w każdej gminie powiatu. Wezbrane rzeki i potoki podmyły w regionie kilkadziesiąt odcinków dróg powiatowych, wojewódzkich i krajowych. Strażacy wypompowują wody z zalanych piwnic i garaży. Wczoraj do godzin popołudniowych na Sądecczyźnie obowiązywało pogotowie przeciwpowodziowe.

Miasto Grybów

Burmistrz Grybowa, Wojciech Ślusarczyk, powołał wczoraj komisję do szacowania strat. Woda wdarła się w Szkole Podstawowej nr 1 do pracowni znajdujących się na parterze budynku. Podtopiona została oczyszczalnia ścieków, ale mieszkańcy mają zapewnioną wodę pitną. Tradycyjnie worki z piaskiem pojawiły się koło Ośrodka Zdrowia, gdzie przy każdej powodzi budynek jest zalewany. Osunęła się po raz kolejny skarpa wzdłuż drogi wojewódzkiej w Białej Wyżnej, w tym samym miejscu, gdzie w ubiegłym roku była naprawiana. Duże osunięcia są przy mostku na Osiedlu Strzylawki. W Osiedlu Biała Wyżna-Zawodzie zamuliło 1,5 km drogi. Do Urzędu Miasta wpływa mnóstwo zgłoszeń od mieszkańców o zalanych piwnicach i podtopionych posesjach.

Gmina Grybów

Tutaj również działają dwie komisje. Jedna szacuje straty powstałe w infrastrukturze, natomiast druga szkody rolnicze. Najbardziej ucierpiało Osiedle Zawodzie w Stróżach. Tam gmina dowozi wodę w 5-litrowych opakowaniach. Poszkodowane są także i inne miejscowości. Strażaków czeka teraz wypompowywanie wody z zalanych studni i ich dezynfekowanie. Szamba muszą być opróżnione.

- Będziemy prosić służby wojewody o jak najszybszą weryfikację strat powodziowych - powiedział wczoraj "Dziennikowi" Piotr Krok, wójt gminy Grybów. - Wówczas będziemy mogli starać się o rządowe środki powodziowe z biura ds. usuwania skutków powodzi.

Gmina Rytro

Nieprzejezdna jest droga do Małej Roztoki, podmyty most do Osiedla Zbyszowskich. Obsunęła się również droga do przysiółka Mikołaska. Na razie nie mogą tamtędy jeździć samochody. W Życzanowie osuwisko popłynęło na drogę prowadzącą do Osiedla Sadowskich i Tokarczyków.

Piwniczna

Uaktywniło się kilka osuwisk w Młodowie w rejonie Potoku Młodowskiego. Wraz z ziemią woda zabrała pół drogi. W Głębokiem na jeden z domów ruszyło gliniane zbocze. Przez całą niedzielę pracowała tam koparka.

Gmina Nawojowa

Ucierpiały też miejscowości w tej gminie m. in.: w Żeleźnikowa Wielka, Żeleźnikowa Mała, Bącza Kunina, Frycowa, a także sama Nawojowa. Duże straty są w drogach do pól, których wiele zmyła woda. Uaktywniły się osuwiska w Bączej Kuninie, Żeleźnikowej Wielkiej i Frycowej. Tam pracowały koparki. Są pewnie uszkodzenia na drogach powiatowych: Nawojowa-Bącza Kunina, gdzie po podmyciu część asfaltu wisi w powietrzu. Podobnie jest na drodze gminnej Frycowa-Rybień. Tam woda zabrała skarpę. Ogromnej ilości wody nie zdołała przyjąć pomiarowa studzienka kanalizacyjna, znajdująca się na granicy Nawojowej i Nowego Sącza i woda rozlała się na okoliczne pola. Wdarła się też do piwnic kilku domów.

GORLICKIE

250 zalanych budynków i osiem zniszczonych lub podmytych mostów - to wstępny bilans niedzielnej powodzi na ziemi gorlickiej.

Przypomnijmy, że od świtu pracowały tam wszystkie zastępy państwowej straży pożarnej oraz ponad 250 druhów z ochotniczych straży w całym regionie. Wylała rzeka Ropa, której poziom w krytycznym momencie w godzinach przedpołudniowych osiągnął ponad 560 cm, przekraczając znacznie stan alarmowy ustalony na poziomie 370 cm. O godz. 5.15 starosta gorlicki Mirosław Wędrychowicz ogłosił alarm powodziowy, który został odwołany dopiero wczoraj po godz. 8.30.

Zanim woda w rzekach i potokach opadła, doprowadziła m. in. do zerwania mostu na rzece Łużnianka w Łużnej, podmycia dwóch mostów na drodze Śnietnica-Banica, uszkodzenia kolejnych mostów na drodze Ropa-Szymbark w Szalowej oraz konstrukcji w Bodakach i Dragaszowie w gminie Sękowa. Podmytych zostało wiele kilometrów dróg gminnych i powiatowych. Woda zniszczyła też odcinek jezdni w Binarowej na drodze wojewódzkiej z Biecza w kierunku Tarnowa.

Dramatyczne chwile przeżyła ośmioosobowa rodzina z Bobowej, której dom zalała woda z rzeki Biała. Wszystko wydarzyło się tak szybko, że ratownicy nie zdołali dotrzeć do budynku. Ściągnięto strażaków z Gorlic, którzy dopłynęli do zabudowań pontonem. Ewakuowano dwójkę dzieci. Rodzice nie zgodzili się opuścić domu. Na szczęście nic im się nie stało, bo wkrótce potem woda opadła.

Ciężkie chwile przeżyli też mieszkańcy Gorlic. Woda z potoku Sękówka zalała park miejski, a sprawiająca kłopoty od lat Stróżowianka zagroziła kilku domom oraz sklepowi Biedronka. Na ul. Zakole potok Kotlanka zalał stację paliw i kilka gospodarstw.

W mieście pojawiły się głosy, że zagrożenia wystąpiły prawie w tych samych miejscach, co podczas wcześniejszej powodzi. Dotyczyło to przede wszystkim potoku Stróżowianka, który od wielu lat występuje z brzegów po długotrwałych opadach deszczu. Władze miasta tłumaczą, że w części został on już uregulowany, a prace nad właściwym zabezpieczeniem tego potoku nadal trwają. Są jednak wstrzymywane przez niesprzyjającą pogodę i uporczywe deszcze.

Wczoraj przed południem w Gorlickiem nie było już zagrożenia powodziowego. Szef Powiatowego Zespołu Reagowania Eugeniusz Stukus informował o stopniowym, ale konsekwentnym opadaniu stanu wód.

- Potoki utrzymywały się w korytach, a woda w rzekach nie przekraczała stanów alarmowych - powiedział "Dziennikowi" Eugeniusz Stukus. - Zdołano też odbudować rezerwę powodziową na zaporze w Klimkówce. Poziom wody sięgającej w niedzielę korony zapory znacznie się obniżył. Doprowadzono do tego, że dopływ do zapory wyniósł 48 metrów sześciennych na sekundę, podczas gdy jej odpływ był znacznie mniejszy i utrzymywał się na poziomie 70 metrów sześciennych na sekundę.

Na godziny popołudniowe zapowiadano przelotne deszcze i burze, ale - jak zapewniał nas Eugeniusz Stukus - nie miały one mieć intensywnego charakteru, a wielkość opadów nie powinna spowodować ponownego przyboru wód.

Wczoraj rano o wsparcie poproszono sanepid. Z kilku miejscowości odebrano bowiem sygnały o przedostaniu się wód gruntowych do studni.

- Robimy rozeznanie w terenie - zapewnia Maria Bryk kierująca Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Gorlicach. - Musimy sprawdzić, czy doszło do zalania ujęć wody, a także szkół i obiektów zajmujących się żywieniem. Gminy dysponują pieniędzmi na zakup środków dezynfekujących. My służymy informacją na temat tego, jak należy ich używać. Rozesłaliśmy też ulotki, w których informujemy, jak postępować w przypadku zalania studni.

Na razie nie jest znana wielkość strat, które spowodowała powódź w Gorlickiem. Wczoraj we wszystkich gminach pracowały komisje zajmujące się szacowaniem zniszczeń.

STRÓŻE

Rzeka Biała płynąca m. in przez Grybów i Stróże znów dała o sobie znać. Dość nieoczekiwanie w nocy woda zalała kilkanaście domów, hektary pól uprawnych, pszczele pasieki oraz drogi.

- Tak dłużej nie można żyć! - nie kryją irytacji mieszkańcy Zawodzia w Stróżach. - Mieszkamy dość daleko od rzeki, ale ona i tak nam przypomina o sobie. Kiedy tylko dłużej pada deszcz, z trwogą oczekujemy, co się stanie. Tak jest od lat. Teraz znów zniszczone zostały mieszkania i sprzęt w garażach. Woda zalała wiele pszczelich pasiek. Nie wiemy, czy uda się coś uratować.

Gospodarz gminy wójt Piotr Krok przez całą noc i niedzielę jeździł, organizując pomoc.

- W Stróżach od lat wyetępuje ten sam problem - opowiada Piotr Krok. - Gmina na swój koszt opracowała program regulacji rzeki na Zawodziu w Stróżach. Dokumenty złożyliśmy u małopolskiego marszałka i czekamy. Na podwyższenie brzegów Białej potrzeba ok. 3 mln zł. Mam nadzieję, że tym razem w Krakowie pomyślą o nas.

Wójt gminy Grybów ma o co się troszczyć. Duża woda, jaką niesie ze sobą od czasu do czasu Biała, powoduje też inne problemy.

- Niestety, rzeka bardzo poważnie podmyła brzegi w kilku miejscach - dodaje Piotr Krok. - W wodzie znalazły się słupy energetyczne. Już poprzednim razem, kiedy Biała zbliżyła się do przewodów z prądem, próbowałem interweniować w Rejonowym Zarządzie Gospodarki Wodnej, który zawiaduje brzegami rzek. Oczywiście zawsze słyszałem, że nie ma pieniędzy. Teraz muszą się znaleźć, bo słupy są w wodzie.

Wezbrana rzeka spowodowała też, że osunęła się droga, odcinając kilka domów od Grybowa.

- Planowaliśmy utwardzenie tego traktu - przyznaje wójt Krok. - Teraz już nie ma co naprawiać. W tym miejscu musi powstać mur oporowy. Najgorsze jest to, że nie bardzo jest gdzie zrobić drogę tymczasową. Jeśli RZGW nie podejmie stosownych kroków, to sytuacja stanie się bez wyjścia.

( MIGA, SZEL, JEC)

RAPORT

Szkody i straty wywo?ane powodzi?:

Gmina Gorlice:

- podtopione budynki mieszkalne w Klęczanach (10) Zagórzanach (15), Ropicy Polskiej (10) i Kobylance (ok. 30);

- podtopiony budynek wiejski w Zagórzanach;

- w Ropicy Polskiej OSP Szymbark wypompowuje wodę z terenów podtopionych z powodu niedrożnych urządzeń melioracyjnych i przepustów drogowych;

- zerwana nawierzchnia i uszkodzone przepusty pod drogami gminnymi, głównie w Zagórzanach;

- zalane pola uprawne, podtopione budynki mieszkalne w Kobylance, głównie z powodu niedrożnego przepustu w drodze powiatowej;

- uszkodzone 2 mosty drogi gminnej na rzece Ropa w Szymbarku (przysiółki Wólka i Łęgi).

W celu udrożnienia spływu wód z zalanych terenów w Kobylance przekopano drogę powiatową Zagórzany - Dominikowice w rejonie Szkoły Podstawowej.

Gmina Moszczenica:

- podtopionych 10 budynków gospodarczych.

Miasto Gorlice:

Nastąpił wzrost stanu wód w rzekach Stróżowianka, Sękówka, Kotlanka, Ropa oraz ciekach lokalnych.

W dniu 04.06 br. o godz. 1.00 wystąpił z brzegów potok Stróżowianka w rejonie ul. Stróżowskiej i sklepu Biedronka zalewając budynki prywatne i sklep. Około godz. 4 wylał potok Kotlanka zalewając prywatne budynki przy ul. Zakole i Zielonej oraz budynki stacji paliw. Sękówka wylała zalewając ul. Dolną, częściowo Park Miejski oraz skład budowlany przy ul. Sienkiewicza. Przystąpiono do zabezpieczenia budynków prywatnych przy ul. Stróżowskiej i sklepu Biedronka (wykopano prowizoryczny rów, rozłożono worki z piaskiem), poinformowano zagrożonych mieszkańców.

Gmina Ropa:

- Uszkodzona droga powiatowa oraz drogi gminne, 2 gospodarstwa podtopione. W akcji udział biorą 3 jednostki OSP - 26 strażaków.

Gmina Łużna:

- Trwa pompowanie wody z piwnic, zamknięty most w Łużnej - jest podmyty i grozi zawaleniem. W akcji uczestniczy 6 jednostek OSP w liczbie 40 strażaków.

Gmina Lipinki:

- Podtopionych zostało 12 budynków. Do akcji przystąpiły 3 jednostki OSP: Wójtowa, Kryg i Lipinki. W akcji udział brały 3 samochody strażackie i 26 strażaków. Użyto 30 m3 piasku, 400 worków oraz motopompy.

Gmina Bobowa:

- Wylała rzeka Biała. Zalanych zostało sześć sołectw. Podtopieniu uległo kilkanaście budynków mieszkalnych w miejscowości Berdechów, Wilczyska, Jankowa (ewakuacja z 2 budynków mieszkalnych). W miejscowości Siedliska - Sędziszowa uszkodzona droga nr 977 Tarnów - Krynica, zalanych kilka domów. Zamknięta droga Sędziszowa - Bruśnik. Do akcji przystąpiło 8 jednostek OSP.

Gmina Biecz:

- Podtopione zostały zabudowania w Libuszy oraz Szkoła Podstawowa. Został odłączony słup zasilający energią elektryczną koło kościoła. Zalane przejazdy do miejscowości Korczyna. Podniósł się stan wody na rzece Sitniczanka w m. Binarowa. Wyłączony został transformator przy kościele. Zalane zostały drogi i mosty przy drodze wojewódzkiej.

Gmina Uście Gorlickie:

- Droga powiatowa na odcinku Śnietnica - Banica zamknięta z powodu podmycia w dwóch miejscach. Podmyte 2 mosty na odcinku drogi Śnietnica - Banica. Zabrana ława metalowa na rzece Ropa - przejście na Osiedle Ptasie. W akcji udział biorą jednostki OSP - 8 strażaków.

Gmina Sękowa:

W miejscowości Wapienne istnieje zagrożenie zalania budynków mieszkalnych. Nieprzejezdny jest most w Dragaszowie. Droga do miejscowości Bodaki - przysiółek Pstrążne została zmyta. Zerwana kładka na rzece Sokówka. Droga powiatowa w Bodakach została zamknięta - podmyty most. W m. Wapienne zabrane kładki dla pieszych na rzece Sokówka. Pracuje 8 jednostek straży pożarnej - ok. 80 strażaków.

Ogółem na terenie powiatu gorlickiego zalanych i podtopionych zostało około 250 budynków, zerwany jeden most na rzece Łużnianka, zerwany jeden przyczółek, podmytych pięć mostów i dwa uszkodzone, zerwana i uszkodzona jedna droga gminna, powiatowa i wojewódzka, zamknięte dwie drogi powiatowe oraz zalanych sześć sołectw w Gm. Bobowa.

Na terenie powiatu nowosądeckiego:

- W m. Muszyna od godz. 15.30 zamknięta jest ul. Leśna w kierunku przejścia granicznego, na terenie gminy Stary Sącz zerwany jest odcinek drogi gminnej w m. Popowice, w miejscowości Wojnarowa gmina Korzenna zerwany został most na rzece Jasienianka, podmytych zostało 9 dróg powiatowych, 25 budynków, uszkodzone są przepusty, podmyte 3 odcinki dróg gminnych, podtopiona Szkoła Podstawowa oraz Ośrodek Zdrowia w m. Grybów. Uaktywniły się trzy osuwiska na terenie gminy Nawojowa oraz jedno osuwisko na terenie gminy Podegrodzie.

Na terenie powiatu limanowskiego:

- Prowadzono działania związane z wypompowywaniem wody z zalanych piwnic budynków mieszkalnych w m. Łukowa, Sadek, szkoły podstawowej w m. Wysokie oraz z piwnic i kotłowni budynku remizy OSP w m. Męcina.

Szczegółowej wyceny szkód i strat na terenie województwa małopolskiego dokonają powołane komisje.

"Dziennik Polski" 2006-06-06



ab


Aktualności
ARCHIWUM
© Wszelkie prawa zastrzeżone - INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: IA Telekom
wieliczka.eu - zaprasza Burmistrz Artur Kozioł
Wiadomości samorządowe