Portal Niedziela - 14 sierpnia 2022 Alfreda, Maksymiliana, Selmy     "Umieć żyć to: żyć lekko bez lekkomyślności, być wesołym bez swawoli, mieć odwagę bez brawury, zaufanie i radosną rezygnację" - Theodor Fontane
Szukaj     Szukaj wg branż Dodaj wpis
Menu
2022-07-06 Opozycja chce euro w Polsce

Państwa strefy euro wciąż mierzą się ze wzrostem inflacji. Tymczasem politycy opozycji przekonują, że polski rząd musi podjąć działania w kierunku przystąpienia do strefy euro.


Średnia inflacja państw strefy euro to osiem i sześć dziesiątych procent. Jednak niektóre kraje Wspólnoty notują rekordowe wzrosty. W czerwcu w Estonii inflacja wyniosła dwadzieścia dwa procent. Na Litwie było to dwadzieścia i pół procent. Natomiast szacunkowy wzrost inflacji w Polsce to piętnaście i sześć dziesiątych procent. Mimo niekorzystnych danych, także w strefie euro, opozycja przekonuje, że Polska potrzebuje euro.



– Perspektywa wspólnej waluty jest w tym wymiarze ekonomicznym być może ostatnim krokiem, a być może pierwszym krokiem do nowego etapu, ale tego, co nazywamy procesem polskich reform – powiedział Michał Kamiński, wicemarszałek Senatu z Polskiego Stronnictwa Ludowego.



Janusz Onyszkiewicz z Unii Europejskich Demokratów przypomniał, że Polska, przystępując do Unii Europejskiej, zobowiązała się przyjąć euro. Nasz kraj bez europejskiej waluty traci znaczenie we Wspólnocie.



–  Po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej strefa nie euro staje się w gruncie rzeczy strefą zupełnie marginalną. (…) Pozostając poza strefą euro, spadniemy do drugiej ligi, z resztą już spadamy, ale ze względów czysto politycznych – oznajmił Janusz Onyszkiewicz, przewodniczący Rady Politycznej Europejskich Demokratów.



Zwolennikami przystąpienia Polski do strefy euro są także politycy Platformy Obywatelskiej.



– Inflacja w strefie euro jest znacznie mniejsza niż w Polsce. (…) Przez 7 ostatnich lat nie zrobiono ani kroku w stronę uzyskania wspólnej waluty – zwrócił uwagę Michał Szczerba, poseł Platformy Obywatelskiej.



Z kolei Marcin Kierwiński przyznał, że przyjęcie euro nie uchroniłoby Polski przed wzrostem inflacji.



– Inflację mielibyśmy pewnie bardzo wysoką, bo ona zależy od dwóch, może trzech osób: od Glapińskiego, od Kaczyńskiego i Morawieckiego – stwierdził Marcin Kierwiński, poseł Platformy Obywatelskiej.



Przeciwko europejskiej walucie opowiadają się politycy Zjednoczonej Prawicy. Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, w trakcie spotkania z mieszkańcami Białegostoku wskazał na słabnącą wartość europejskiej waluty.



– W Niemczech euro nie jest warte więcej niż trzy złote, nawet jest mniej warte, a nie 4,50 czy prawie 5 – oznajmił prezes Prawa i Sprawiedliwości.



 


Wypowiedź prezesa partii rządzącej spotkała się z krytyką opozycji.



– Prezes Jarosław Kaczyński już powinien pójść na emeryturę i nie mówić rzeczy, które nijak się mają do rzeczywistości – wskazał  Paweł Krutul, poseł Lewicy.



Jak zaznaczył ekonomista, dr Krystian Mieszkała, euro nie uchroniłoby Polski przed inflacją, a wartość tego wskaźnika mogłaby być jeszcze wyższa. Dzięki posiadaniu własnej waluty oraz Narodowego Banku Polskiego nasz rząd może regulować wartość złotego. To pozwala na walkę z inflacją na własnych zasadach.



-Wprowadzenie euro spowoduje, że Polska będzie miała mniej narzędzi do m.in. walki z inflacją, co by się mogło bardzo negatywnie odbić na gospodarce – mówił dr Krystian Mieszkała, ekonomista.



Jak podkreślił wicepremier, minister aktywów państwowych, Jacek Sasin, to dzięki możliwość regulacji podaży złotego rząd mógł wesprzeć przedsiębiorców w czasie pandemii.



– Mogliśmy uruchomić chociażby ogromne środki na tarcze, na wsparcie dla przedsiębiorców, coś czego w innych krajach, tam gdzie jest euro, nie było- zaznaczył Jacek Sasin, wicepremier, minister aktywów państwowych.



Poseł Prawa i Sprawiedliwości, dr Gabriela Masłowska, wskazała na dług publiczny Polski, który obecnie wynosi 57 procent. To bezpieczna granica. W całej strefie euro jest to ponad 70 procent. Obecność w strefie euro podniosłaby koszt obsługi naszego długu publicznego.



– Ponieważ mamy obligacje, które są oprocentowane w krajach strefy euro, w krajach słabszych strefy euro są wysoko oprocentowane, czyli te kraje, żeby zaciągnąć dług publiczny, sprzedając obligacje, muszą ponosić wysokie koszty i w ten sposób się jeszcze bardziej zadłużają – akcentowała dr Gabriela Masłowska, poseł Prawa i Sprawiedliwości z Sejmowej Komisji Finansów Publicznych.



Poseł podkreśliła, że żadne wskaźniki ekonomiczne nie potwierdzają słuszności rezygnacji z walut narodowych. Waluta euro to jedynie narzędzie w rękach unijnych urzędników w drodze do federalizacji Unii Europejskiej.


TV Trwam News


 


Żródło: radiomaryja.pl,


Drogi Czytelniku naszego portalu,

każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.

Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy Cię o Twoje wsparcie

Redakcja portalu radiomaryja.pl


 





mj


Aktualności
ARCHIWUM
© Wszelkie prawa zastrzeżone - INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: IA Telekom
wieliczka.eu - zaprasza Burmistrz Artur Kozioł